Dziennik Gazeta Prawana logo

Diego w lepszej kondycji niż Argentyna

12 sierpnia 2009, 19:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Selekcjoner reprezentacji Argentyny Diego Maradona był zły, że jego drużyna musiała wczoraj grać mecz towarzyski w dalekiej Moskwie. Jego rodzima federacja (AFA) zgodziła się na ten mecz, bo Rosjanie nieźle za niego zapłacili. Pieniądze przydadzą się, aby ratować argentyńską ligę, a przy okazji cały tamtejszy futbol.

„Maradona jest w lepszej kondycji niż Argentyna” - ironizuje „New York Times”. Jeszcze do niedawna jednym z głównych źródeł utrzymania argentyńskich klubów była sprzedaż piłkarzy do Europy. Jednak eksport jest coraz mniejszy. W zeszłym roku europejskie kluby kupiły piłkarzy z Argentyny za łączną sumę 150 mln dol. W tym roku za ledwie 34 mln dol. I tak jak wszyscy dziesięć lat temu oburzali się na porywanie młodych piłkarzy do Europy, tak teraz

Do zmniejszającego się eksportu dochodzi ogromna inflacja (piłkarze żądają wypłat w dolarach, a nie w pesos), nadmierne upaństwowienie i upolitycznienie klubów (np. burmistrz Buenos Aires jest byłym premier Boca Juniors), spadek frekwencji na trybunach przez zamieszki i generalnie życie ponad stan. Efekt? Argentyńskie kluby są zadłużone na w sumie 300 mln dol. Dług 20 klubów ekstraklasy wynosi 180 mln - w tym m.in. 76 mln niezapłaconych podatków i 10 mln w niezapłaconych pensjach dla piłkarzy. "Ale to jeszcze nic. Infrastruktura jest bardzo zła albo zła. - powiedział sekretarz generalny argentyńskiego związku piłkarzy Sergio Marchi.

Zadłużone są największe argentyńskie kluby - Independiente, Huracan, Rosario Central, Newell’s, San Lorenzo, Racing, River Plate i przede wszystkim Boca Juniors. Nic dziwnego, że Maradona chodzi jak struty i ignoruje konferencje prasowe…

"Sytuacja w naszym futbolu się załamała. Jedynym rozwiązaniem są pieniądze" - przyznał prezydent AFA Julio Grondona, z zawodu ekonomista. W końcu AFA w desperacji zażądała renegocjacji umowy telewizyjnej. Dotychczasowa umowa z kompanią TyC warta była 70 mln dol. rocznie. Za nową TyC musiałaby zapłacić 120 mln więcej. W zamian za to dostałaby kontrakt ważny kilka lat dłużej. Telewizja się nie zgodziła. Umowa została zerwana. AFA liczy, że sprzeda prawa do transmisji na lepszych warunkach niż do tej pory. Tylko że na razie chętnych nie ma.

Start ligi został przesunięty o tydzień. Winnym sytuacji ogłoszono Grondonę. Najpierw kibice zaatakowali siedzibę AFA. Potem na jej murach pojawił się wizerunek prezesa z napisem: „Julio Grondona - złodziej!”. Nieszczęśnika zaczął bronić Maradona. "Kluby nie powinny robić wszystkiego, co im się żywnie podoba. - powiedział „boski Diego”.

To również w jego interesie leży, aby liga argentyńska wyszła na prostą. Za dwa tygodnie Argentyna gra być może decydujący o awansie na mundial mecz z Brazylią. Kilku piłkarzy na ten mecz na pewno zostanie powołanych z ligi argentyńskiej. W jakiej będą formie, w jakim stanie psychicznym? A Maradona zaczął przebąkiwać, że mistrzostwa świata bez Argentyny nie będą prawdziwymi mistrzostwami świata…

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj