Leo Beenhakker coraz bardziej zbliża się do Feyenoordu. Jego pozycja w klubie z Rotterdamu jest z każdym tygodniem mocniejsza. "Do jego zadań nie należą tylko decyzje dotyczące przyszłości danego zawodnika. Czasami musi się zbliżyć do piłkarzy, porozmawiać, aby zminimalizować napięcie i stres, jaki im towarzyszy" - opowiada trener Feyenoordu Mario Been.
Selekcjoner reprezentacji Polski wciąż twierdzi, że w Feyenoordzie pełni tylko i wyłącznie funkcję doradcy.
Słowa Mario Beena pokazują jednak, że w rzeczywistości Leo stał się dawno temu pełnoprawnym członkiem sztabu szkoleniowego klubu z Rotterdamu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|