Artur Boruc nie zdołał zatrzymać silnego Arsenalu w pierwszym meczu batalii o Ligę Mistrzów. Polak robił w bramce co mógł, ale "Kanonierzy" i tak wygrali 2:0. Boruc nie zawinił przy żadnej z bramek - obie padły po rykoszetach. Arsenal może być już niemal pewny gry w Champions League. Zobacz wideo.
>>>Celtic przegrał 0:2. Boruc bez szans
Boruc bronił pewnie i wykazywał się dobrym refleksem. Przy golach nie mógł nic zrobić - piłka odbijała się od piłkarzy i zaskakiwała bramkarza.
Przy pierwszym golu piłka uderzona przez Cesca Fabregasa odbiła się od pleców Williama Gallasa i zmyliła Boruca - wpadła do bramki tuż przy słupku. Przy drugim golu lot piłki
nieszczęśliwie przeciął Gary Caldwell i po chwili futbolówka zatrzepotała w siatce Celtiku.
William Gallas (43), Gary Caldwell (71 - samob.)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|