Dziennik Gazeta Prawana logo

Symulant z Arsenalu wkurzył Boruca

27 sierpnia 2009, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc ma prawo być wściekły. Eduardo da Silva dał "nura" w polu karnym, a sędzia podyktował "jedenastkę" dla Arsenalu. Sęk w tym, że Eduardo oszukał - Boruc nie tknął go nawet palcem. Nic więc dziwnego, że Polak ruszył z pretensjami do arbitra. Sędzia decyzji nie zmienił, a sam "poszkodowany" zamienił rzut karny na bramkę.

p

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 28. minucie. Da Silva wbiegł z piłką w pole karne i przewrócił się w momencie, gdy Boruc ruszył, by wybić futbolówkę. Sędzia Mejuto Gonzales wskazał na "wapno" i na nic zdały się tłumaczenia bramkarza reprezentacji Polski. Do "jedenastki" podszedł sam da Silva i zdobył gola na 1:0 dla "Kanonierów".

. "Powtórki telewizyjne nie pozostawiają wątpliwości - za symulowanie gracz Arsenalu powinien zostać zdyskwalifikowany na dwa mecze" - mówi gracz The Bhoys Massimo Donati. Nawet Arsene Wenger stwierdził, że karnego nie było...

Angielska prasa nazywa dziś Eduardo "nurkiem", oszustem i symulantem. Gazety piszą, że Boruc miał słuszne pretensje do sędziego, bo "aktorskie popisy da Silvy wpłynęły na przebieg meczu".

Prasa oceniła Boruca pozytywnie. "" - piszą brytyjscy dziennikarze.

Celtic uległ Arsenalowi w Londynie 1:3.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj