Dziennik Gazeta Prawana logo

Listkiewicz: Ja do aresztu? Nie boję się

28 października 2008, 10:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Michał Listkiewicz nie boi się zatrzymania przez policję. "Mam czyste sumienie, więc do Wrocławia trafić nie powinienem" - mówi prezes PZPN. Krążą jednak plotki, że już szykuje się spektakularne zatrzymanie. "Cóż, w obecnych czasach wszystko jest możliwe..." - kwituje.

>>>Kto będzie prezesem? Listkiewicz: Lato

Tymczasem coraz częściej słychać, że zatrzymany zostanie ktoś z samej wierchuszki PZPN. Może nawet sam prezes...

"Nic o tym nie wiem. Ja do Wrocławia? Nie sądzę, choć w obecnych czasach wszystko jest możliwe" - Listkiewicz wcale nie denerwuje się tymi rewelacjami. Z drugiej strony popularny "Listek" wie, że ze względu na wybory wszystko jest możliwe. "Jedno jest pewne: sumienie mam czyste, więc do Wrocławia trafić nie powinienem. I nie boję się, że mnie tam zawiozą" - kończy prezes PZPN.

>>>Zmiana prezesa to za mało

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj