Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeleń: Gramy u siebie, więc trzeba nastrzelać bramek

12 października 2007, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Gramy w Polsce, przed własną publicznością, więc wypadałoby trochę bramek nastrzelać" - mówi Ireneusz Jeleń. Chociaż w Auxerre gra jako najbardziej wysunięty napastnik, podczas treningów we Wronkach selekcjoner Leo Beenhakker wycofał go na pozycję pomocnika.

"To nie jest dla mnie problem, lubię grać jako wysunięty napastnik i strzelać bramki, ale przecież na początku w klubie też grałem jako skrzydłowy. Bez problemu mogę grać na pomocy, jeśli tak chce trener Beenhakker" - mówi Jeleń.

Ostatnio właśnie ze skrzydłami selekcjoner reprezentacji Polski ma poważne problemy. W środę z kadry wypadł kontuzjowany Euzebiusz Smolarek, a za kartki w sobotę pauzować będzie Jakub Błaszczykowski. "Chciałbym zagrać, mam nadzieję, że trener wystawi mnie w składzie, po to przecież przyjechałem" - mówi piłkarz francuskiego Auxerre.

Leo Beenhakker podkreślał, że to właśnie gra skrzydłami będzie podstawą do zwycięstwa z Azerbejdżanem. Jeleń ma na naszych sobotnich rywali prosty sposób. "Musimy im szybko strzelić bramkę. Gramy u siebie i nasi kibice na pewno liczą na bramki. Jasne, że nie zamierzamy ich lekceważyć, przecież teraz w piłce nie ma słabych drużyn, to mogłoby zakończyć się katastrofą... Będzie odwrotnie, potraktujemy ich bardzo poważnie i myślę, że wtedy możemy kilka goli ustrzelić" - zdradza Jeleń, który uznawany jest za jedno z odkryć ligi francuskiej.

W klasyfikacji France Football, jednego z najbardziej prestiżowych piłkarskich magazynów świata, jest w pierwszej trzydziestce najlepszych piłkarzy "Ligue 1" i na trzecim miejscu w swojej klasyfikacji klubowej. To m.in. dzięki jego akcjom i bramkom Auxerre ostatnio wygrywa mecz za meczem i awansowało na 10 miejsce w tabeli. "Szkoda, że nie dało się tak od początku. Kto wie, może uda nam się awansować do europejskich pucharów, ale na razie o tym nikt nie mówi. Przecież jeszcze kilka tygodni temu myśleliśmy tylko o tym, żeby nie spaść z ligi" - opowiada "Faktowi" piłkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj