Henryk Kasperczak jest głównym kandydatem do objęcia zespołu Legii Warszawa. Ale klubowi działacze będą musieli chyba poszukać innego trenera. Kasperczak koncentruje się na eliminacjach do Pucharu Narodów Afryki. "Jeśli zakwalifikuję się do tego turnieju z Senegalem, to nie ma mowy, żebym prowadził Legię" - mówi szkoleniowiec.
Kasperczak ma bardzo duże szanse na to, że pojedzie na Puchar Narodów Afryki z Senegalem na początku przyszłego roku. Drużyna kwalifikowała się do poprzednich czterech turniejów i wszystko wskazuje, że stanie się tak i tym razem. Wtedy Kasperczak pozostanie w Senegalu i nie obejmie zespołu Wojskowych. "Łączenie funkcji selekcjonera reprezentacji Senegalu i Legii nie wchodzi w rachubę" - mówi trener.
Jeżeli jednak Senegal nie awansuje do Pucharu Narodów Afryki, polski szkoleniowiec nie ma wątpliwości, że szybko straci pracę. "Zdaję sobie sprawę, że w razie niepowodzenia będzie po mnie" - twierdzi Kasperczak. Na razie jednak nie musi się niczego obawiać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl