Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek: Nie obraziłem się na swoich zawodników

13 października 2007, 15:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W drużynie łódzkiego Widzewa wrze. Kibice na ostatnim meczu odwrócili się od piłkarzy, a prezes Zbigniew Boniek zapowiada czystkę w drużynie. "Piłkarze mieli za zadanie utrzymać się w lidze i ten cel osiągnęli. Ale wobec niektórych wyciągniemy konsekwencje, bo zawiedli. Nie wszyscy zostaną w drużynie, bo nie wszyscy na to zasłużyli" - mówi.

W sobotę widzewiacy zakończą ligowe rozgrywki na własnym stadionie. Ich rywalem będzie Cracovia. To okazja, by piłkarze pożegnali się z kibicami, a kibice z nimi. Ostatnio stosunki między nimi nie były idealne. Po zakończeniu przegranego meczu z Odrą Wodzisław fani spod zegara odwrócili się od zawodników.

"Nie chcę już do tego wracać, było, minęło" - mówi "Gazecie Wyborczej" Jakub Wawrzyniak, kapitan zespołu. "Zrobili, jak uważali. Boli mnie tylko, gdy ktoś zarzuca mi brak ambicji. Przed nami ostatni mecz na własnym stadionie. Chcemy wygrać i z uśmiechem zakończyć ten sezon" - dodaje.

Pretensji do fanów Widzewa nie ma też Boniek. "Nie obraziłem się, bo zawsze miałem do kibiców szacunek" - twierdzi. "Ale uważam, że odwracanie się od piłkarzy to nie jest dobra i ładna forma okazywania niezadowolenia. Kibice i zawodnicy powinni być jak rodzina" - uważa popularny "Zibi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj