Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker nie chce konfliktu w kadrze

5 listopada 2007, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Selekcjoner reprezentacji Polski uważa, że w kadrze nie ma miejsca na konflikt Artura Boruca i Tomasza Kuszczaka. Leo Beenhakker rozmawiał z oboma zawodnikami i zapewnia, że sytuacja jest już pod kontrolą. Według sztabu trenerskiego kadry - po ostatnim meczu w Moskwie rywale wyściskali się serdecznie na pożegnanie i wypili po piwie - pisze DZIENNIK.

Kilka dni temu wypłynęła informacja o tym, że bramkarz Manchesteru United jest bardzo niezadowolony z roli zmiennika. Otwarcie mówił, że należy mu się miejsce Boruca. Beenhakkera bardzo rozdrażniły te doniesienia. M.in. dlatego na listę rezerwowych zawodników przed meczami z Portugalią (8.09 w Lizbonie) i Finlandią (12.09 w Helsinkach) wpisał Jerzego Dudka. Bramkarz Realu ma być gotowy do stawienia się na zgrupowanie pod Franfurtem "na wszelki wypadek".

"Nie ma miejsca na konflikty w kadrze" - powiedział w rozmowie z DZIENNIKIEM holenderski selekcjoner. "Przed nami najważniejsze mecze eliminacji mistrzostw Europy, finałowa rozgrywka. Musimy być zjednoczeni w walce o awans. Wszyscy: kibice, prasa, piłkarze. Dosyć tych kłótni" - stanowczo mówi Beenhakker. "Po publikacji dzwoniłem do obu bramkarzy, zresztą podobnie jak do innych zawodników kadry. Żaden z nich nie skarżył się, nie mówił, że jest pokrzywdzony, choć wyraźnie pytałem" - dodał selekcjoner.

Zarzewiem konfliktu mógł być sposób bycia Tomasza Kuszczaka, który zawsze jest bardzo pewny siebie. Jerzy Dudek przyznał nawet w rozmowie z DZIENNIKIEM, że Kuszczak uważa się za najlepszego bramkarza Europy, bo na co dzień obcuje ze znakomitymi zawodnikami Manchesteru United. "Nie rozumiem w czym jest problem. Wielu piłkarzy ma o sobie wysokie mniemanie. No i co z tego? Mam trzech bramkarzy, wszystkich bardzo dobrych i nie mam nic przeciwko temu, żeby każdy z nich znał własną wartość" - przekornie mówi "Don Leo".

Dodaje, że podczas treningów reprezentacji o niezdrowej rywalizacji nie ma mowy. "Zapewniam w 100 procentach, że współpraca wszystkich bramkarzy jest ściśle profesjonalna. Skończmy już ten temat" - poprosił Beenhakker. Kuszczak i Boruc spotkają się już na najbliższym zgrupowaniu kadry w poniedziałek w Muehlhaim. Trzecim bramkarzem jest Łukasz Fabiański z Arsenalu Londyn. W pogotowiu czeka zgłaszający coraz większą ochotę na powrót do kadry - Jerzy Dudek. Przyznał on w prasie, że liczył na lepszą pozycję po tym jak stał się zawodnikiem najlepszego klubu świata - Realu Madryt. Beenhakker ma poważny ból głowy, ale zapewnia, że sobie z nim poradzi i przeprowadzi swoich bramkarzy na jasną stronę księżyca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj