Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc o Smudzie: Nie jest słownym człowiekiem

26 listopada 2010, 07:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Artur Boruc powiedział w wywiadzie dla włoskiej agencji prasowej ANSA, że w przeciwieństwie do trenera jego obecnego klubu Fiorentiny Sinisy Mihajlovicia, selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda "nie jest słownym człowiekiem".

"Bardzo chciałbym ponownie grać dla mojego kraju, ale nie sądzę, aby było to możliwe póki będzie ten trener" - oświadczył Boruc.

Z uznaniem wypowiedział się natomiast o Mihajloviciu podkreślając: "On rozumie piłkę nożną, a dzięki temu, że niedawno przestał grać, umie zrozumieć nas, piłkarzy, lepiej niż inni".

W pierwszym wywiadzie dla włoskich mediów od przyjazdu do Florencji w lecie, udzielonym przed sobotnim meczem Fiorentiny z Juventusem Turyn, polski bramkarz podkreślił, że nie chce nic prognozować. "Wiem, że chcę wygrywać i mam nadzieję, że w sobotę mi się to uda" - zaznaczył.

"Juve ma sporo mistrzów, od Alessandro Del Piero do Milosa Krasicia, ale jego siła tkwi w zespole. Nigdy bym tu nie przyszedł, gdybym nie uważał, że możemy rywalizować z najlepszymi" - podkreślił Boruc, który przedłużył kontrakt z klubem do 2013 roku.

Wyraził przekonanie, że Fiorentina ma szansę na to, aby trafić na szczyt tabeli. Zapewnił, że jest mu przykro z powodu kontuzji Sebastiena Freya, w konsekwencji której został pierwszym bramkarzem klubu. Oświadczył zarazem: "Nie lubię siedzieć na ławce".

Odnosząc się do czasu, kiedy nie grał po przejściu do klubu Serie A, Boruc przyznał: "Te miesiące były ciężkie, pracowałem tylko po to, by pokazać swą wartość, a teraz kiedy gram, dobrze się bawię".

"Po latach w Szkocji chciałem nowych bodźców, sprawdzić się we włoskim futbolu przeciwko wielkim mistrzom" - dodał.

W wywiadzie dla ANSY Boruc nawiązał także do swego błędu w meczu z AS Roma w Rzymie. "Było mi przykro, ale nie jestem maszyną" - stwierdził.

Podsumowując z kolei niedawny przegrany mecz z Milanem ocenił: "Fiorentina na to nie zasługiwała. Gol Ibrahimovicia to był łut szczęścia". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj