Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Lecha przed meczem z Bragą: Oceniam szanse pół na pół

16 lutego 2011, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szkoleniowiec Lecha Poznań Jose Maria Bakero uważa, że Sporting Braga to rywal na zbliżonym poziomie, co jego zespół. W czwartek o godz. 19 mistrzowie Polski rozegrają z portugalską drużyna pierwsze spotkanie 1/16 finału piłkarskiej Ligi Europejskiej.

"Dokładnie przygotowaliśmy się do tego meczu. Znamy doskonale wszystkie dobre i słabe strony rywali. Lech i Sporting to zespoły na podobnym poziomie. Na pewno różni nas jednak styl gry. Generalnie, szanse oceniam +pół na pół+. To jest dwumecz i na pewno kwestia awansu do następnej rundy nie rozstrzygnie się w Poznaniu" - powiedział hiszpański trener podczas konferencji prasowej.

Bakero przyznał, że jednym z atutów ekipy portugalskiej będzie fakt, że jest w pełni sezonu, podczas gdy Lech przygotowywał się przez mecze sparingowe.

"Sporting ma za sobą bardzo ważny mecz z FC Porto (przegrany 0:2 - PAP), gdzie grali pod presją, maksymalnie skoncentrowani. Z kolei naszym atutem jest świeżość, zawodnicy są wypoczęci. Dużo pracowaliśmy nad mentalnym przygotowaniem drużyny. Ważna będzie maksymalna koncentracja" - podkreślił.

Trener Kolejorza ma kilka problemów kadrowych. Przeciwko wicemistrzowi Portugalii nie zagra Rafał Murawski, który ze względów regulaminowych nie mógł zostać zgłoszony do rozgrywek, gdyż jesienią w barwach Rubina Kazań wystąpił w Lidze Mistrzów. Kontuzjowani są z kolei Tomasz Bandrowski i Grzegorz Wojtkowiak. Bakero nie chciał jednak zdradzić, kto pojawi się w wyjściowej "11".

"Dzisiaj po południu zdecydujemy, kto definitywnie zagra w jutrzejszym meczu. Mogę tylko zapewnić, że wystawimy optymalny, najsilniejszy skład. Nieistotne są tutaj nazwiska" - zaznaczył.

Jak dodał, nie obawia się mroźnej aury. Według wstępnych prognoz, podczas meczu ma być ok. minus osiem stopni Celsjusza. "Jeżeli komuś będzie zimno, to znaczy, że jest chory. Nie ukrywam, że podczas grudniowego spotkania z Juventusem, które także toczyło się w zimowej scenerii, było mi trochę zimno, ale w środku się gotowałem" - przyznał.

Lechici o godz. 16.30 przeprowadzą ostatni trening przed czwartkowym spotkaniem.

Mecz Lecha ze Sportingiem będzie mogło obejrzeć niespełna 30 tysięcy widzów (ok. 75 procent pojemności obiektu). To efekt kary, jaką nałożyła UEFA na poznański klub za uchybienia związane z infrastrukturą stadionu. Bilety są jeszcze w sprzedaży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj