Porażka Liverpoolu z portugalskim zespołem, który w poprzedniej rundzie wyeliminował Lecha Poznań, była jedną z niespodzianek pierwszych meczów 1/8 finału.

Reklama

Angielska drużyna musi sobie radzić bez kapitana Stevena Gerrarda, który jest kontuzjowany. Dobrą wiadomością dla jej kibiców i trenerów jest szybka poprawa zdrowia duńskiego obrońcy Daniela Aggera, który prawdopodobnie w czwartkowy wieczór będzie do dyspozycji Dalglisha.

Według brytyjskich mediów, wyniki trzech najbliższych spotkań (z Bragą oraz Sunderlandem i West Bromwich w Premier League) będą mieć wpływ na negocjacje Dalglisha z właścicielem Liverpoolu Johnem Henrym i podpisanie długoterminowego kontraktu. W styczniu Szkot zastąpił w roli szkoleniowca Roya Hodgsona, ale umowa obowiązuje jedynie do końca sezonu.

Większe niż Liverpool straty z pierwszego meczu będzie starał się odrobić inny angielski zespół - Manchester City. Przed tygodniem w Kijowie przegrał z Dynamem 0:2. Teraz trener Roberto Mancini liczy przede wszystkim na włoskiego napastnik Mario Balotellego, któremu grę w pierwszym meczu praktycznie uniemożliwiała alergia na rodzaj trawy, która leżała na Stadionie Olimpijskim.

Najliczniej w 1/8 finału reprezentowane są Rosja i Holandia - po trzy drużyny. Z zespołów rosyjskich w najlepszej sytuacji jest Spartak Moskwa, który wygrał w Amsterdamie z Ajaksem 1:0. W innym pojedynku ekip z tych krajów Zenit St. Petersburg podejmie Twente Enschede, z którym przegrał pierwsze spotkanie 0:3.