Dziennik Gazeta Prawana logo

Finał Pucharu Polski odbędzie się pomimo negatywnej opinii policji

28 kwietnia 2011, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Finał Pucharu Polski odbędzie się pomimo negatywnej opinii policji
Newspix
Piłkarze Legii Warszawa i Lecha Poznań zmierzą się we wtorek w finale Pucharu Polski na stadionie Zawiszy im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy. Mecz odbędzie się pomimo negatywnej opinii policji.

"Jesteśmy przekonani, że finał pomiędzy Legią i Lechem będzie równie udany, jak zeszłoroczny finał Pucharu Polski w Bydgoszczy. Pod względem warunków bezpieczeństwa będzie nawet lepiej niż przed rokiem. Dokładamy wysiłków, aby było jak najbezpieczniej" - powiedział PAP rzecznik prezydenta Bydgoszczy Piotr Kurek.

Nadkomisarz Maciej Daszkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy poinformował, że negatywna opinia dotycząca bezpieczeństwa na stadionie była efektem rekonesansu przeprowadzonego na stadionie.

"Nasze zastrzeżenia przede wszystkim budził brak pełnej identyfikacji osób wchodzących na stadion, ale jak wiem organizatorzy już uwzględnili te uwagi. Przy jednej z bram na stadion nie ma kołowrotków, co może spowodować niekontrolowane wtargnięcie tłumu. Na stadionie nie ma dostatecznych zabezpieczeń przed przemieszaniem się kibiców, brak jest też bram ewakuacyjnych oraz tzw. rękawów i łamaczy fal. Nie mogliśmy też ocenić skuteczności płotów rozdzielających kibiców, bo miały być montowane krótko przed meczem" - powiedział PAP nadkom. Daszkiewicz.

Władze miasta i klubu Zawisza zdecydowały się jednak na rozegranie meczu. Na stadionie nad bezpieczeństwem będzie czuwać około 500 ochroniarzy.

Policja, pomimo negatywnej opinii o bezpieczeństwie na stadionie, będzie czuwała nad porządkiem w mieście. Zaangażowanych będzie około 1200 policjantów z województwa kujawsko-pomorskiego, a także z Poznania, Warszawy i Gdańska.

Z informacji policji wynika, że z Warszawy przyjadą cztery pociągi z kibicami Legii, docierać będą w odstępach 40-minutowych. Z Poznania kibice będą docierać autokarami i samochodami osobowymi. Organizatorzy dla przyjezdnych przygotowali miejsca parkingowe w pobliżu stadionu.

Bramy stadionu Zawiszy w dniu meczu zostaną otwarte o godz. 15.00, a więc 3,5 godziny przed spotkaniem. Wszystko dlatego, że jest to mecz dużego ryzyka, więc procedura wejścia na stadion będzie zdecydowanie dłuższa.

Kujawsko-Pomorski Związek Piłki Nożnej zaapelował do kibiców, by na finałowy mecz Pucharu Polski przyszli możliwie jak najwcześniej. Zgodnie z ustaloną procedurą wskutek wymagań policji, a także regulaminu imprez masowych wejście na stadion będzie trwało długo. Każdy będzie musiał poddać się odpowiedniej procedurze, przez co czas oczekiwania na wejście przy dużym natężeniu osób może się wydłużyć.

Kibice muszą także pamiętać, by poza biletem mieć przy sobie dokument tożsamości. Jeżeli ktoś nie będzie miał takiego dokumentu, mimo że będzie posiadał bilet, nie zostanie na mecz wpuszczony.

W Bydgoszczy piłkarze Legii zamieszkają w Hotelu Słoneczny Młyn, a zawodnicy Lecha - w Holiday Inn.

Finałowy mecz Pucharu Polski rozpocznie się we wtorek o godzinie 18.30. Poprowadzi go Paweł Gil, a jego asystentami na liniach będą Piotr Sadczuk i Marcin Borkowski. Sędzią technicznym będzie Zbigniew Zych, natomiast obserwatorem sędziów w tym meczu Zbigniew Przesmycki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj