Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka wpadka policji. Niewinnego człowieka pomylili ze "Staruchem"

11 maja 2011, 09:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wielka wpadka policji. Niewinnego człowieka pomylili ze "Staruchem"
Newspix
Rząd i policja walczą z kibolami. Jednak - jak widać - są do tego słabo przygotowane i rozdają ciosy na ślepo. Wielką wpadkę zaliczyli warszawscy policjanci, którzy w poszukiwaniu słynnego ostatnio pseudokibica Legii Warszawa, Piotra S. "Starucha", weszli do mieszkania niewinnego człowieka.

"Wpadli do mojego domu, a kiedy zorientowali się, że zaszła pomyłka, przeprosili i wyszli" - mówi Mateusz Janiszewski w rozmowie z redakcją Kontakt 24.

Do zdarzenia miało dojść we wtorek o godzinie 7:00 w jednym z bloków na warszawskiej Pradze Południe. "Kazali mi uklęknąć i wymierzyli w moją stronę broń. Przeszukali mieszkanie, sprawdzili, czy oprócz mnie nikt w nim nie przebywa. Po chwili jeden z nich powiedział: >>To nie on<<, po czym przeprosili za pomyłkę i wyszli. Rozumiem, że chodziło o >>Starucha<<. Straciłem dużo nerwów i zdrowia także" - relacjonuje poszkodowany.

Policja zaprzecza, by wobec mężczyzny użyto siły. "Działania były prowadzone zgodnie z nakazem prokuratorskim" - zapewnia Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj