Przez chwilę zrobiło się cicho o kibolach. Jednak nie na długo. W ten weekend dali znać o sobie chuligani ŁKS Łódź, którzy próbowali wedrzeć się do mieszkania przerażonej kobiety. Dlaczego? Bo sądzili, że ukrywa ona "żydów".
Dla kibiców ŁKS "żydzi" to fani znienawidzonego Widzewa. Na ul. Jaracza kibole dobijali się do prywatnych mieszkań i szukali swoich wrogów. Pech chciał, że całemu zajściu przyglądała się pani Ewa.
Gdy zobaczyli to kibole od razu ruszyli w stronę jej mieszkania. Kobieta zdążyła zamknąć drzwi. Jednak chuligani próbowali je sforsować. "Krzyknęłam, czego chcą, że w domu jest 7-letnie dziecko. Darli się, żebym nie ukrywała "żydów" z Widzewa, ubliżali. Byłam przerażona" - opowiada poszkodowana kobieta w "Expressie Ilustrowanym".
Przerażoną kobietę uratowała policja, która w porę zjawiła się na miejscu zdarzenia i spłoszyła napastników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Inne
Powiązane