Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Boruc: Kościół bronił mnie przed sądem i policją

13 listopada 2011, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc: Kościół bronił mnie przed sądem i policją
Newspix
Artur Boruc nie wstydzi się swojej wiary. Zawsze przed meczem na boisku wykonuje znak krzyża. Nie wszystkim się to jednak podoba. Przez to miał już kłopoty. Polski bramkarz zdradza, że w trudnych chwilach pomagał mu kościół.

Obecnie grając w Fiorentinie Boruc nie musi się martwić, że będzie miał problemy z powodu wiary. We Włoszech piłkarze bardzo często wykonują znak krzyża na murawie i nikomu to nie przeszkadza.

Jednak gdy Polak grał w Szkocji miał przez to sporo kłopotów. Boruc we włoskich mediach przyznał, że kibice protestanckiego klubu Glasgow Rangers szczerze go nie nienawidzili. Uważali oni, że nasz bramkarz specjalnie ich prowokuje. Dlatego tą sprawą zajęła się policja i sąd. "Nawet w szkockim parlamencie o tym mówili, ale kościół mnie bronił" - mówi Boruc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj