Bazą biało-czerwonych podczas krótkiego pobytu w Tallinnie jest ogromny hotel Meriton. Najwcześniej z lotniska dotarł tutaj prezes PZPN Grzegorz Lato, dla którego to pierwsza wizyta w Estonii. Kwadrans później w hotelu stawili się inni członkowi władz federacji (m.in. wiceprezesi Antoni Piechniczek, Rudolf Bugdoł i Janusz Matusiak, kilku szefów okręgowych związków piłkarskich), a przed godz. 14. miejscowego czasu przyjechała kadra.
Pierwszy z autokaru wyszedł selekcjoner Waldemer Fornalik, dla którego środowy mecz będzie debiutem w reprezentacji. - powiedział witając się z grupą dziennikarzy.
Wieczorem na stadionie Le Coq Arena odbędzie się konferencja prasowa, podczas której zostanie przedstawiony kapitan reprezentacji. Decyzja zapadnie prawdopodobnie we wtorek po południu (do tej pory był nim Jakub Błaszczykowski i niewykluczone, że zachowa tę funkcję).
Biało-czerwoni zgrupowanie rozpoczęli już w poniedziałek - tego dnia trenowali na Konwiktorskiej w Warszawie. - powiedział PAP dyrektor reprezentacji ds. mediów Tomasz Rząsa.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, do Tallinna nie przyleciał kontuzjowany Ludovic Obraniak. Już wcześniej awaryjne powołanie otrzymał Ariel Borysiuk, ale na wypadek kontuzji... Rafała Murawskiego. Do Estonii przybyli jednak obaj.
- wyjaśnił Rząsa.
Hotel reprezentacji Polski jest położony w sąsiedztwie Starego Miasta. Tuż przy pięknym, graniczącym z basztą i zabytkowym murem niewielkim kompleksie leśnym o nazwie Hirverpark (czyli Park Jelenia - do 1930 roku żyły tutaj jelenie). We wtorek czasu na zwiedzanie będzie jednak niewiele. Piłkarze zjedzą obiad, po nim będą mieli krótki odpoczynek, a następnie pojadą na trening.
Początek środowego meczu na Le Coq Arena o godz. 20.45 polskiego czasu.