- powiedział Fornalik na konferencji prasowej w czarnogórskiej stolicy.
Selekcjoner nie ukrywał, że chodzi o lewe skrzydło, bowiem na prawym pewne miejsce w drużynie narodowej i Borussii Dortmund ma Jakub Błaszczykowski. Pytany natomiast o bramkarza, odparł:
Fornalik zabrał na spotkanie z dziennikarzami jednego zawodnika - Przemysława Tytonia. Nieprzypadkowo wybrał właśnie jego, bowiem to on stanie między słupkami na stadionie miejskim Pod Goricom, a niedawno rywalizował w barwach PSV Eidhoven w Lidze Europejskiej z Zetą Golubovci. To klub z przedmieść Podgoricy. Holendrzy wygrali aż 5:0 i 9:0.
- stwierdził Tytoń.
Nowy szkoleniowiec kadry też chce pokazać, że porażka w debiucie z Estonią 0:1 była wypadkiem przy pracy.
- przyznał Fornalik.
Czarnogórscy dziennikarze dopytywali, czy polski szkoleniowiec będzie zadowolony z remisu. Wcześniej na swojej konferencji prasowej trener gospodarzy Branko Brnovic i kapitan Mirko Vucinic zapewniali, że są przygotowani na zwycięstwo nad Polską.
mówił selekcjoner biało-czerwonych.
Fornalik nie chciał zdradzić, kto będzie wykonywał stałe fragmenty gry, nad którymi kadra ostatnio podobno mocno popracowała.
Obiekt w Podgoricy uznawany jest za twierdzę Czarnogórców; tutaj potrafili zremisować z Anglią 2:2. Polacy trenowali na nim w czwartek wieczorem, zajęcia były tylko przez kwadrans otwarte dla mediów.
- podkreślił Fornalik.
Do tej pory najpoważniejsze sprawdziany miał on w europejskich pucharach. "Pracując z polskimi klubami też nie jestem spokojny przed meczami, to by źle świadczyło o trenerze. Ale potrafię zachować rozsądek i nie widzę powodów, aby zwariować. Jestem przekonany, że będę podejmował słuszne decyzje" - podkreślił selekcjoner, a Tytoń dodał: