Czarnogórcy zgotowali biało-czerwonym prawdziwe piekło. Dosłownie. Na boisku nie przebierali w środkach, by pokonać Polaków. Przekonał się o tym m.in. Robert Lewandowski, który dostał łokciem w twarz. Przemysław Tytoń został ogłuszony petardą. Na szczęście nasi piłkarze nie "pękli" i z Podgoricy wywieźli remis.
Mecz dla Polaków zaczął się wyśmienicie. Już w 6. minucie po faulu na Robercie Lewandowskim sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Jakub Błaszczykowski i nie zmarnował okazji.
>>>Czarnogóra - Polska 2:2. Zobacz gole
Potem niestety nie było tak różowo. Czarnogórcy trafili dwukrotnie do naszej siatki i na przerwę schodziliśmy przegrywając 1:2.
W przerwie Kamila Grosickiego na boisku zastąpił Adrian Mierzejewski. Jak się okazało to była trafna decyzja Waldemara Fornalika. Piłkarz odwdzięczył się selekcjonerowi gole. Dzięki niemu biało-czerwoni zremisowali w pierwszym meczu w ramach eliminacji do mistrzostw świata 2:2.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|