Polscy piłkarze tylko raz w historii pokonali Anglię. W czerwcu 1973 roku drużyna Kazimierza Górskiego zwyciężyła w Chorzowie 2:0, a w październiku zremisowała na Wembley 1:1 i awansowała do mistrzostw świata. Czy podopieczni Waldemara Fornalika mogą nawiązać do tych wydarzeń już niedługo - 16 października na Stadionie Narodowym w Warszawie?
- zaznaczył Sobiech. Nawet mimo faktu, że faworytem tradycyjnie jest Anglia.
- podkreślił napastnik niemieckiego Hannoveru 96.
Jak dodał, w angielskim futbolu nie ma obecnie napastnika, na którym się wzoruje. Nie jest nim nawet słynny Wayne Rooney z Manchesteru United. - dodał Sobiech.
W minionym sezonie utalentowany piłkarz był z reguły rezerwowym, w takiej roli przyjeżdżał na Euro 2012, ale od kilku tygodni jest ważną postacią w Hannoverze. Nie ukrywa, że to pomaga mu przy okazji wyjazdów na zgrupowania kadry.
- przypomniał Sobiech.
W klubie potrafił przekonać do siebie trenera, ale w reprezentacji wciąż jest w cieniu największej gwiazdy - Roberta Lewandowskiego. Mimo tego Sobiech wierzy, że w przyszłości może być ważnym ogniwem kadry narodowej.
czas - podkreślił.
W meczu z Anglią reprezentacji nie pomoże Jakub Błaszczykowski. Kapitan drużyny narodowej w ligowym starciu Borussii właśnie z Hannoverem (1:1) doznał kontuzji stawu skokowego. Do treningów wróci za sześć tygodni.
powiedział Sobiech.
Spotkanie z Anglią (godz. 21.00) odbędzie się we wtorek 16 października na Stadionie Narodowym w Warszawie. Cztery dni wcześniej, 12 października, biało-czerwoni zagrają na tym obiekcie towarzyski mecz z RPA.