Opiekun biało-czerwonych spotkał się z dziennikarzami przed wieczornym treningiem kadry na Stadionie Narodowym.Ten mecz to wydarzenie w tym roku w polskiej piłce, oczywiście oprócz Euro 2012. Zawsze spotkania z Anglią były podniesione do wysokiej rangi. Zdajemy sobie sprawę, z kim gramy, ale wiemy też, na co nas stać. Żadnych filmów mobilizujących dodatkowo piłkarzy nie przewidujemy. Nasza motywacja jest już wystarczająco duża - zaznaczył selekcjoner.

Reklama

Jak dodał, ma jeszcze kilka wątpliwości dotyczących składu, ale ustalił już, kto wystąpi w bramce. Wiemy, kto będzie bronił, jednak w żadnym wypadku nie ogłosimy tego dzisiaj. Pierwszy dowie się sam zainteresowany. Jeśli chodzi o cały skład, to pozostało kilka wątpliwości, ale jesteśmy coraz bliżej podjęcia decyzji - stwierdził.

We wtorek do jego dyspozycji będzie już Eugen Polanski, który z powodu ważnych spraw rodzinnych nie mógł zagrać w piątkowym towarzyskim spotkaniu z RPA (1:0). W poniedziałek pomocnik FSV Mainz wrócił na zgrupowanie kadry. Warunek był taki, że z jego psychiką ma być wszystko w porządku. Sprawy zostały tak załatwione, iż mógł wrócić do nas i jest gotowy do meczu - zapewnił selekcjoner.

Fornalik wierzy, że jego podopieczni przełamią złą passę w konfrontacjach Polski z Anglią (tylko jedno zwycięstwo). Skoro tyle lat przegrywaliśmy z Anglikami, to gdzieś tkwił problem. Jak jest teraz? Mamy ludzi pełnych wiary w to co robią. Oczywiście samo mówienie nie wystarczy. Można motywować, ale potem po prostu trzeba wyjść na boisko i dać z siebie wszystko - podkreślił.

Jak dodał, we wtorek nie zamierza grać na remis. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że jeśli gra się na remis, to można przegrać. Jeśli zaś stara się o zwycięstwo, to można zremisować. Sposób rozegrania tego meczu może być różny, ale cel pozostaje jeden - zwycięstwo. Wtorkowe spotkanie da nam odpowiedź, w którym miejscu jesteśmy po kilku zmianach. Jakie mamy problemy i w jakim kierunku możemy pójść - zakończył selekcjoner.

Reklama