Wybór spotkał się z pozytywnymi reakcjami w świecie polityki i sportu. Według większości opinii Boniek wprowadzi konieczne zmiany w PZPN i poprawi niekorzystny wizerunek związku. Dotychczasowy prezes Grzegorz Lato nie startował.

Udało się, jestem wzruszony. Tym, którzy na mnie głosowali, chciałem gorąco podziękować. A tym, którzy głosowali na innych powiedzieć, że Zbigniew Boniek jest prezesem całego PZPN, wszystkich członków, a związków jest 16, a nie 14 czy 15 - powiedział Boniek.

Wszystko rozstrzygnęło się już w drugiej turze wyborów, w której Boniek otrzymał 61 głosów. Wyprzedził prezesa Łódzkiego ZPN Edwarda Potoka - 27 głosów, innego znanego przed laty piłkarza, a obecnie posła Koseckiego - 15 i byłego sekretarza generalnego PZPN Zdzisława Kręcinę - 13. W pierwszej turze odpadł szef Wielkopolskiego ZPN Stefan Antkowiak, którego poparło 10 osób.

Tak pewne zwycięstwo Bońka było zaskoczeniem dla większości delegatów. Wprawdzie był on wymieniany w gronie faworytów, ale równie wysoko oceniano szanse Koseckiego i Potoka.

Z wyboru Bońka zadowolona jest minister sportu Joanna Mucha. Cieszę się z takiego rozstrzygnięcia. Mam nadzieję, że będzie to nowe otwarcie w PZPN - podkreśliła.

Zawiedziony nie był Potok, który zajął drugie miejsce. Absolutnie nie czuję się przegrany. Zająłem drugie miejsce i choć różnica w liczbie głosów była dość duża, to jednak osobowość Bońka jest wielka - powiedział.

Całkowicie inaczej do swojej porażki podszedł Kosecki. Czy czuję niedosyt? Oczywiście. To tak samo jak na boisku - wychodzi się po to, żeby wygrać - przyznał. Zapewnił jednak, że z radością przyjął propozycję Bońka, bo w pracy w PZPN będzie mógł wykorzystać swoje doświadczenie.

Decyzję delegatów pochwalił były prezes PZPN Michał Listkiewicz, który uważa, że Boniek może znacznie poprawić wizerunek polskiego futbolu za granicą. Zaznaczył, że bardzo cenna jest jego przyjaźń z szefem UEFA Michelem Platinim.

Politycy zgodnie chwalą wybór Bońka. Podkreślają, że daje on gwarancje zmian na lepsze w PZPN i może przeciwstawić się związkowemu "betonowi".

56-letni Boniek był już wiceprezesem związku. Ten w przeszłości znakomity piłkarz po zakończeniu kariery jako trener prowadził krótko drużynę narodową i kilka zespołów klubowych. Jako szkoleniowiec sukcesów jednak nie odniósł.

Po raz drugi z miłości do futbolu jestem przed wami. Mój program zawiera trzy aspekty - sportowy, komunikacyjny oraz organizacyjno-prawno-finansowy. Mamy dużo systemów szkolenia, ale brakuje centralizacji, rygoru, sprawdzania - mówił delegatom Boniek, który cztery lata temu również startował w wyborach, ale zajął trzecie miejsce, za Latą i Kręciną.

Nowy prezes zgłosił trzech kandydatów na swoich zastępców. Wiceprezesem ds. organizacyjno-finansowych został szef Kujawsko-Pomorskiego ZPN, krajan Bońka z Bydgoszczy Eugeniusz Nowak. Za sprawy szkoleniowe będzie odpowiadał Kosecki. Z kolei były reprezentacyjny piłkarz Marek Koźmiński został wiceprezesem ds. zagranicznych.

Delegaci zaaprobowali też zgłoszone wcześniej kandydatury na wiceprezesów ds. futbolu profesjonalnego i piłkarstwa amatorskiego. Zostali nimi, odpowiednio, szef Ekstraklasy SA Bogusław Biszof oraz kierujący Zachodniopomorskim ZPN Jan Bednarek, który pełnił tę funkcję w ostatniej kadencji.