Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek: Tylko Copperfield dałby gwarancje na awans

18 października 2013, 09:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zbigniew Boniek
Zbigniew Boniek/Newspix
Zbigniew Boniek tłumaczy, dlaczego nie wierzy w magię zagranicznego trenera. Przypomina, że nikt z wielkich nazwisk światowej piłki nie ustawia się w kolejce, by objąć schedę po Fornaliku.

Naprawdę pan myśli, że jeśli przyjdzie selekcjoner z zagranicy to nagle zaczniemy wygrywać mecz po meczu? Nie mam takiej gwarancji. Jakby zadzwonił do mnie ktoś z dużym nazwiskiem i powiedział mi Słuchaj Zibi, biorę Polskę i wprowadzam ją do mistrzostw Europy, nie ma problemu”, to zatrudniam go od razu – bez zastanowienia - mówi "Faktowi" Zbigniew Boniek. - kpi prezes PZPN. 

Jego zdaniem, zagraniczni trenerzy bardziej przydaliby się polskiej piłce klubowej - bo tam potrafiliby odpowiednio wyszkolić piłkarzy i w ten sposób podnieść poziom polskiej piłki nożnej, natomiast selekcjonerem powinien być ktoś, kto zna realia naszego futbolu. Zwłaszcza, że nowy trener będzie powoływał tych samych ludzi, co Fornalik.

Boniek stwierdza też, że wybierze takiego trenera, jakiego chce, ale za tę decyzję weźmie pełną odpowiedzialność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj