Biało-czerwoni w ciągu trzech dni odnieśli w Warszawie dwa zwycięstwa w spotkaniach o punkty - 3:2 nad Danią i 2:1 nad Armenią. Po tym drugim zbierają jednak sporo słów krytyki.
- przyznał Nawałka.
Nie ulega wątpliwości, że polski zespół najwięcej zawdzięcza Robertowi Lewandowskiemu. Kapitan biało-czerwonych zdobył trzy bramki z Danią, a w starciu z Armenią trafił do siatki w ostatniej sekundzie doliczonego czasu.
- zauważył selekcjoner.
Co zatem należy zrobić, aby w kolejnych meczach taka sytuacja się nie powtórzyła?
- podkreślił selekcjoner.
Jak dodał, nie ma zastrzeżeń do swoich zawodników. Wszyscy, jak stwierdził, są skupieni na swojej pracy. Zwrócił uwagę, że jedną z przyczyn słabszej gry przeciwko Armenii był brak kontuzjowanych Arkadiusza Milika i Łukasza Piszczka.
- zaznaczył Nawałka.
Kolejny mecz grupy E biało-czerwoni rozegrają 11 listopada z Rumunią na wyjeździe.