Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamil Grosicki: Jestem oczerniany, ale nie będę z tym szedł do sądu, bo nie chcę robić nikomu krzywdy

6 października 2017, 09:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Robert Lewandowski (w głębi) cieszy się z gola z Kamilem Grosickim (przód)
Robert Lewandowski (w głębi) cieszy się z gola z Kamilem Grosickim (przód)/PAP
Piłkarz reprezentacji Polski Kamil Grosicki przyznał, że z powodu ostatnich plotek na jego temat, w trakcie czwartkowego meczu z Armenią w Erywaniu był pełen emocji, a szybko strzelony gol dał mu wiele satysfakcji.

Skrzydłowy Hull City trafił do bramki gospodarzy już w drugiej minucie. To miało duży wpływ na przebieg spotkania, które biało-czerwoni efektownie wygrali 6:1.

– powiedział Grosicki.

Reprezentacja Polski po raz pierwszy wygrała z Armenią w Erywaniu.

– ocenił.

Trzecia bramka padła w niecodziennych okolicznościach. Robert Lewandowski trafił do bramki z około pięciu metrów egzekwując rzut wolny. Został on podyktowany za podanie w polu karnym Ormianina do własnego bramkarza.

– ocenił.

Przed meczem było wokół niego sporo zamieszania. W Internecie i prasie pojawiły się informacje jakoby w kasynie miał przegrać dużą kwotę pieniędzy i to miało mieć wpływ na jego absencję we wtorkowym treningu w Warszawie. Po strzeleniu gola podbiegł do jednej z trybun i w geście pokazał, że nic sobie nie robi z takich plotek.

– podkreślił Grosicki.

Trzy bramki w czwartkowym spotkaniu strzelił Lewandowski, który w klasyfikacji najlepszych w historii strzelców reprezentacji Polski z 50. bramkami objął prowadzenie.

– przyznał.

Biało-czerwoni awans do przyszłorocznych mistrzostw świata w Rosji mogli świętować już w czwartkowy wieczór. Warunkiem był remis Czarnogóry z Danią w Podgoricy (mecz rozpoczynał się po spotkaniu w Erywaniu). W tym przypadku, niedzielny mecz w Warszawie z Czarnogórą byłby bez stawki. Jednak Dania wygrała 1:0 i sprawa awansu rozstrzygnie się w niedzielę.

– zakończył Grosicki.

Do awansu na mistrzostwa świata 2018 podopiecznym Adama Nawałki wystarczy remis w niedzielnym meczu w Warszawie z Czarnogórą (godz. 18.00). W tym samym czasie Duńczycy, którzy wciąż tracą do Polaków trzy punkty, podejmą w Kopenhadze Rumunię.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj