Skrzydłowy Hull City trafił do bramki gospodarzy już w drugiej minucie. To miało duży wpływ na przebieg spotkania, które biało-czerwoni efektownie wygrali 6:1.
– powiedział Grosicki.
Reprezentacja Polski po raz pierwszy wygrała z Armenią w Erywaniu.
– ocenił.
Trzecia bramka padła w niecodziennych okolicznościach. Robert Lewandowski trafił do bramki z około pięciu metrów egzekwując rzut wolny. Został on podyktowany za podanie w polu karnym Ormianina do własnego bramkarza.
– ocenił.
Przed meczem było wokół niego sporo zamieszania. W Internecie i prasie pojawiły się informacje jakoby w kasynie miał przegrać dużą kwotę pieniędzy i to miało mieć wpływ na jego absencję we wtorkowym treningu w Warszawie. Po strzeleniu gola podbiegł do jednej z trybun i w geście pokazał, że nic sobie nie robi z takich plotek.
– podkreślił Grosicki.
Trzy bramki w czwartkowym spotkaniu strzelił Lewandowski, który w klasyfikacji najlepszych w historii strzelców reprezentacji Polski z 50. bramkami objął prowadzenie.
– przyznał.
Biało-czerwoni awans do przyszłorocznych mistrzostw świata w Rosji mogli świętować już w czwartkowy wieczór. Warunkiem był remis Czarnogóry z Danią w Podgoricy (mecz rozpoczynał się po spotkaniu w Erywaniu). W tym przypadku, niedzielny mecz w Warszawie z Czarnogórą byłby bez stawki. Jednak Dania wygrała 1:0 i sprawa awansu rozstrzygnie się w niedzielę.
– zakończył Grosicki.
Do awansu na mistrzostwa świata 2018 podopiecznym Adama Nawałki wystarczy remis w niedzielnym meczu w Warszawie z Czarnogórą (godz. 18.00). W tym samym czasie Duńczycy, którzy wciąż tracą do Polaków trzy punkty, podejmą w Kopenhadze Rumunię.