Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef Niemieckiej Federacji Piłkarskiej przyznał się do błędu. W tle sprawa Oezila

26 lipca 2018, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mesut Oezil
Mesut Oezil/Shutterstock
Szef Niemieckiej Federacji Piłkarskiej (DFB) Reinhard Grindel przeprosił za to, że nie bronił należycie Mesuta Oezila przed atakami rasistowskimi. 29-letni pomocnik tureckiego pochodzenia zrezygnował w niedzielę z gry w drużynie narodowej.

W wydanym w czwartek komunikacie Grindel podkreślił, że "bardzo żałuje", iż skierowane do Oezila upomnienie w sprawie jego spotkania z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem "zostało przekierowane na rasistowskie pomówienia".

- - napisał Grindel.

Jeszcze przed mistrzostwami świata w Rosji Oezil wraz z kolegą z reprezentacji Ilkayem Guendoganem zrobił sobie zdjęcie z prezydentem Erdoganem. Został za to skrytykowany przez federację.

W niedzielę Oezil napisał na mediach społecznościowych, że opuszcza reprezentację "z powodu poczucia rasizmu i braku szacunku". - - zaznaczył.

Następnego dnia federacja odrzuciła oskarżenia Oezila, jakoby traktowała go w sposób dyskryminujący. W wydanym oświadczeniu wyliczyła sukcesy reprezentacji w ostatnich latach zaznaczając, że rola Oezila była w nich znacząca.

- napisano. Wyliczono też inicjatywy, jakie DFB podejmowała w ostatnich latach na rzecz integracji imigrantów w Niemczech.

Oświadczenie nie ucięło jednak polemiki wokół tej sprawy, a w mediach pojawiły się głosy wzywające Grindela do dymisji. W czwartek szef federacji uznał, że powinien przyznać się do błędu.

Oezil, zawodnik Arsenalu Londyn, rozegrał 92 mecze w drużynie narodowej i zdobył 23 gole. W 2014 roku w Brazylii wywalczył z nią tytuł mistrza świata. Po wyeliminowaniu reprezentacji Niemiec z mundialu w Rosji wiele mediów skoncentrowało swoją krytykę właśnie na nim, wskazując nie tylko na jego słabszą formę, ale też kwestionując jego zaangażowanie na boisku.

W niedzielę piłkarz zapewnił, że zdjęcie z Erdoganem nie miało charakteru politycznego, a wykonane zostało na imprezie charytatywnej w Londynie. Jak tłumaczył, nie chodziło o politykę czy wybory w Turcji, ale "znaczyło tylko tyle, że szanuje najwyższy urząd w kraju swojej rodziny".

- - tłumaczył urodzony w Gelsenkirchen zawodnik.

W podobny sposób argumentował Guendogan, który swoje stanowisko w tej sprawie przedstawił jeszcze w maju. W Niemczech pojawiło się jednak wiele głosów oburzenia. Niektórzy domagali się nawet usunięcia obu graczy z drużyny narodowej za udział w kampanii wyborczej i wspieranie polityka, któremu zarzuca się łamanie praw człowieka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj