Włosi byli od nas lepsi piłkarsko. Staraliśmy się jak najlepiej, natomiast wyglądało to tak, jak wyglądało. Byliśmy blisko remisu, mogliśmy nawet z jednej czy drugiej akcji coś strzelić. Dzisiejszy mecz pokazał, że nasza drużyna najbardziej lubi grać w systemie 4-4-2, ale to też świadczy o jej słabości - bo grając w jakimkolwiek innym ustawieniu ma wielkie problemy, a do tego ustawienia z kolei trzeba szukać lepszych wykonawców. Włosi byli lepsi, ale ich dwa-trzy strzały w poprzeczkę były efektem niechlujnych podań naszych piłkarzy. W poprzek boiska, gdy rywale przechwytywali piłkę i z nami +jechali+. Kiedy rywal jest lepszy, to trzeba zachować czujność, należy przede wszystkim lepiej podawać - podkreśla szef PZPN

Mówiłem już, że chcemy jeździć na wielkie imprezy. Jestem przekonany, że reprezentacja Polski awansuje na mistrzostwa Europy. Liga Narodów prawie za nami, mamy jeszcze ostatni mecz z Portugalią, a za pięć miesięcy zaczynamy eliminacje Euro 2020. Musimy wyciągnąć wnioski - zaznacza Boniek.

Zdajemy sobie sprawę, że teraz będzie fala krytyki wobec zawodników, trenera, PZPN i tak dalej. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, natomiast - jak wspomniałem - musimy wnioski wyciągnąć. Bo mi się wydaje, patrząc na przebieg drugiej połowy, że na razie to jeszcze jest kadra Adama Nawałki. Weszli Kamil Grosicki i Jakub Błaszczykowski. To piłkarze, którym wiele zawdzięczamy, zresztą coś wnieśli w drugiej części, ale musimy się zastanowić, czy nie trzeba szukać alternatyw. Bo to są piłkarze, którzy dzisiaj 90 minut nie pociągną, a za dwa lata może być jeszcze gorzej, jeżeli nie będą grać na co dzień w klubach. Pracy przed nami, przed sztabem trenerskim jest więc bardzo dużo, ale jest pełne zaufanie. Gramy dalej. Gratuluję Włochom, bo byli lepszą drużyną - uważa sternik naszej piłki. 

Jeżeli chodzi o format Ligi Narodów, to przed następną edycją w 2020 roku UEFA, wydaje mi, pomyśli o zmianach. Okazało się +w praniu+, że te rozgrywki mają kilka defektów. Np. może być tak, że Niemcy spadną z najwyższej dywizji, a z trzeciej wejdzie ktoś wyraźnie słabszy i będzie dysproporcja. To dla Niemców byłby cios. Wydaje mi się, że w dywizji A powinno grać 12 lub 16 drużyn, które są najlepsze w rankingu. Zobaczymy, co się stanie - zakończył Boniek.