- Każdy mecz jest bardzo ważny i w każdym chcemy odnieść zwycięstwo. W dwóch ostatnich spotkaniach w Chorzowie trochę eksperymentowaliśmy, ale ten czas już się skończył. W potyczce z Czechami wystąpimy w optymalnym składzie ze skrzydłowymi. Do gry gotowy jest Robert Lewandowski, pod znakiem zapytania stoi natomiast występ Artura Jędrzejczyka i Damiana Szymańskiego, którzy trenują indywidualnie – zdradził selekcjoner.

Brzęczek przyznał, że wiele razy jako piłkarz miał okazję grać przeciwko czeskim drużynom, zarówno reprezentacji jak i klubowym zespołom.

- To zawsze był wymagający oraz niewygodny rywal. W reprezentacji Czech nie brakuje zawodników występujących w najlepszych ligach i w czwartek ponownie spodziewamy się trudnego spotkania – podkreślił.

W dobrym nastroju pojawił się na zgrupowaniu Kamil Grosicki, który w zremisowanym 3:3 meczu Championship Hull City z Birmingham zanotował bramkę i asystę.

- Cieszę się, że po ostatnim zgrupowaniu wróciłem do klubu i wywalczyłem miejsce w podstawowym składzie. Po ostatnich meczach w kadrze powiedziałem, że na następne zgrupowanie przyjadę w lepszej formie i taką dyspozycję przywiozłem. To trzeba jednak udowodnić na boisku. Zawsze można więcej, a mecze w klubie i reprezentacji to zupełnie inny poziom. Mam nadzieję, że w czwartek pomogę zespołowi i będę zadowolony ze swojej gry – powiedział Grosicki.

30-letni skrzydłowy wziął także w obronę Jakuba Błaszczykowskiego i ma nadzieję, że w najbliższych meczach były kapitan biało-czerwonych także zaprezentuje się z bardzo dobrej strony.

- To był ciężki moment, kiedy uderzano w Kubę, który jest doświadczonym zawodnikiem i jestem pewien, że wciąż będzie dużo dawał naszej reprezentacji. Czy mamy już gotowych zawodników na tę pozycję, którzy są w stanie nas zastąpić? Chcę, żeby była taka rywalizacja, ale ja swojego miejsca za darmo nie oddam, bo chcę jak najdłużej grać w drużynie narodowej i Kuba do tego podchodzi tak samo. Dostał szansę w ostatnim meczu z Portugalią, wszedł, strzelił gola i potwierdził swoją wartość. To super kolega i świetny piłkarz, a z nim reprezentacja zawsze jest mocniejsza. On jej za dużo dał, żeby źle na jego temat się wypowiadać – stwierdził.

Pomocnik Hull zauważył, że na przestrzeni ostatnich lat reprezentacja Czech bardzo się zmieniła, ale z tym rywalem zawsze ciężko się grało.

- Poprzednią konfrontację wspominam jednak bardzo miło, bo trzy lata temu wygraliśmy we Wrocławiu 3:1, a ja zdobyłem jedną bramkę. Jutro czeka nas tylko mecz towarzyski, ale jest to bardzo ważne dla nas spotkanie. Potrzebujemy sukcesu, musimy mentalnie uwierzyć w swoje możliwości, bo wiele razy pokazywaliśmy, że potrafimy grać na dobrym poziomie. Chcemy wygrać w dobrym stylu, ale najważniejsze jest zwycięstwo, żeby o naszej reprezentacji mówiło się tylko pozytywnie – podsumował Grosicki.

Z kolei we wtorek w meczu Ligi Narodów biało-czerwoni zmierzą się w Guimaraes z Portugalią.