Niemcy dwukrotnie wychodzili w tym spotkaniu na prowadzenie, ale raz musieli też "gonić" wynik. Na trafienie Nadiema Amiriego w 21. minucie dwukrotnie odpowiedział bowiem George Puscas (27. z rzutu karnego i 44.) i do przerwy było 2:1 dla Rumunów.

Później dał o sobie znać lider klasyfikacji strzelców turnieju Luca Waldschmidt. Zawodnik SC Freiburg w 51. minucie wyrównał uderzeniem z rzutu karnego, a w 90. popisał się bezpośrednim trafieniem z rzutu wolnego.

Rumuni próbowali odrobić stratę, ale narazili się na kontratak. Faulem przerwał go Alexandru Pascanu, który został za to ukarany czerwoną kartką. Tym razem z rzutu wolnego uderzył Amiri i również pokonał świetnie spisującego się w fazie grupowej bramkarza Ionuta Radu.

Waldschmidt ma siedem goli w czterech meczach i wydaje się, że tytułu króla strzelców nikt mu nie odbierze. Na drugie miejsce w klasyfikacji awansował Puscas, który zdobył cztery bramki.

Wszyscy czterej półfinaliści automatycznie kwalifikują się na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio. Mecz Hiszpanii z Francją w Reggio Emilia rozpocznie się o godz. 21. Finał zostanie rozegrany w niedzielę w Udine.

Polska zakończyła udział w imprezie na trzecim miejscu w grupie A.

Niemcy - Rumunia 4:2 (1:2)
Bramki: dla Niemiec - Nadiem Amiri dwie (21, 90+4), Luca Waldschmidt dwie (51-karny, 90); dla Rumunii - George Puscas dwie (27-karny, 44)
Czerwona kartka: Alexandru Pascanu (Rumunia, 90+2)