O zdarzeniu poinformowała w piątek PAP rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi mł. insp. Joanna Kącka.

Jak wyjaśniła w czwartek rano, mieszkańców gminy Bielawy w powiecie łowickim zaniepokoił widok kilkunastu samochodów wjeżdżających na leśną drogę. Ponieważ istniało podejrzenie, że może to mieć związek z tzw. ustawką kibiców na miejsce - oprócz miejscowej policji - pojechali również funkcjonariusze z wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

W okolicach kompleksu leśnego przy autostradzie A1 w gminie Bielawy zauważono kilkanaście samochodów oraz kilkudziesięciu mężczyzn ubranych w stroje sportowe z emblematami jednego z łódzkich klubów piłkarskich i rękawice do walk MMA.

"Wszystko wskazywało na przygotowania do konfrontacji siłowej. Funkcjonariusze wylegitymowali i sprawdzili 45 mężczyzn w wieku od 24 do 40 lat, mieszkańców woj. łódzkiego, wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. W autach, którymi przyjechali ujawniono rękawice do walk, kastety, ochraniacze na szczęki oraz emblematy świadczące o przynależności do środowiska pseudokibiców jednego z łódzkich klubów piłkarskich" - powiedziała Kącka.

Dodała, iż jednocześnie w tym samym czasie policjanci zauważyli jadących - prawdopodobnie w to samo miejsce - pseudokibiców jednego z klubów piłkarskich z Warszawy. Wylegitymowano blisko 20 mieszkańców stolicy w wieku od 27 do 41 lat. Ubrani byli w stroje z emblematami klubowymi, przewozili m.in. rękawice do walk.

"Monitorowani przez funkcjonariusze rozjechali się. Jeden z mężczyzn usłyszy najprawdopodobniej zarzuty znieważenia funkcjonariuszy. Wśród tej grupy byli zawodnicy MMA zrzeszeni w zawodowych federacjach sportów walki i walczących na organizowanych przez nich galach sztuk walki" - poinformowała Kącka.

Według niej, dzięki sygnałowi od mieszkańców i natychmiastowej reakcji policji nie doszło najprawdopodobniej do bójki z udziałem ponad 60 pseudokibiców. Część z nich odpowie przed sądem za popełnione wykroczenia.