Dziennik Gazeta Prawana logo

Golański: Będę grał w Steaule Bukareszt

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sytuacja Pawła Golańskiego w rumuńskiej Steaule nie jest wcale taka zła. Choć nasz obrońca nie zagrał w środowym meczu Ligi Mistrzów, wkrótce powinno być lepiej. "Prezes twierdzi, że nie jest zadowolony z mojej postawy. Jednak Becali dodaje, że jest przekonany, iż będę grał lepiej. Powtórzył mi to w rozmowie w cztery oczy" - mówi DZIENNIKOWI Golański.

"Przed odjazdem z klubu Gigi Becali porozmawiał ze mną po męsku. Powiedział, że oczekuje lepszej gry i więcej akcji ofensywnych moją stroną. Dodał, że absolutnie mnie nie przekreśla i że jest przekonany, że zacznę grać na miarę jego oczekiwań. To dobrze rokuje. Może zagram już teraz w lidze, a potem przeciwko Arsenalowi w Lidze Mistrzów. To byłoby wyzwanie" - opowiada Golański.

Polski obrońca przyznaje, że wrócił zmęczony ze zgrupowania kadry i nie czuł się najlepiej fizycznie. Teraz jest podobno znacznie lepiej. Nie najgorzej jest również z psychiką, choć Golański jest zdumiony falą krytyki, jaka dotknęła go ostatnio w jego ojczyźnie. "Wygląda tak, jakby każdy tylko czekał na jakąś wpadkę piłkarza, wyjeżdżającego za granicę. Wiadomo, że nikomu nie jest lekko, a tu jeszcze z Polski słyszy się radosne głosy, że <Golo> już sobie nie pogra w Steaule. Cóż, widać niektórym najłatwiej jest krytykować. Ja mówię, że nie jest ze mną tak źle i że jeszcze nie raz wystąpię w tym klubie. Nie tylko w lidze rumuńskiej, ale także w Lidze Mistrzów" - zapewnia DZIENNIK piłkarz.

Sytuacji Polaka nie poprawiła dymisja Gheorghe Hagiego, który był zwolennikiem Golańskiego. Na razie zastępuje go drugi szkoleniowiec, ale Bukareszt aż huczy od plotek, jakiego trenera zatrudni teraz kontrowersyjny rumuński milioner. Gigi Becali zdolny jest do wszystkiego i nikt by się nie zdziwił, gdyby okazało się, że złożył ofertę Jose Mourinho. Ot tak, dla zasady. Bo Becali uważa, że stać go absolutnie na wszystko. "Nie interesuje mnie to, kto zostanie pierwszym trenerem, ja się tym nie przejmuję. Hagi na mnie stawiał, ale nikt nie powiedział, że nie zaufa mi nowy szkoleniowiec. Wszyscy zaczniemy z czystą kartą, a ja jestem przekonany, że dam radę wywalczyć sobie miejsce w składzie" - podsumował Golański, wsiadając już na pokład klubowego samolotu Steauy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj