Podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski iskrzyło pomiędzy Jerzym Brzęczkiem i Wojciechem Szczęsnym. Jak się okazuje selekcjonerowi naszej kadry podpadł też Maciej Rybus.
Rybus nie ma dobrej passy od kiedy funkcję selekcjonera sprawuje Brzęczek. Najpierw nie grał w kadrze z powodu uciążliwego urazu pachwiny, a teraz z powodu taktyki obranej przez trenera, który na lewej obronie konsekwentnie stawia na Bartosza Bereszyńskiego.
Teraz doszły jeszcze problemy pozaboiskowe. Piłkarz Lokomotiwu Moskwa zaspał na śniadanie między meczami eliminacyjnymi ze Słowenią a Austrią. Selekcjoner nie przymknął na to oka i ukarał finansowo 30-letniego obrońcę - informuje "Przegląd Sportowy".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Powiązane