Od 250 do 400 zł trzeba zapłacić za bilet na krytej trybunie stadionu Legii Warszawa na mecz eliminacji Euro 2008 z Kazachstanem. "Jest popyt, więc wyszliśmy mu naprzeciw. A i tak nie wiem, czy nie dostanę nagany od prezesa, że ustaliłem za niskie ceny" - mówi Zdzisław Kręcina, sekretarz generalny PZPN.
50 zł na łukach, 100 zł na "żylecie", 150 na trybunie głównej pod niebem i od 250 do 400 pod dachem - to ceny podyktowane przez PZPN na mecz ze
120. drużyną rankingu FIFA (między Fidżi a Malawi), który odbędzie się w Warszawie 13 października.
Ceny na mecz z Kazachstanem to autorskie dzieło sekretarza generalnego PZPN Zdzisława Kręciny, które zatwierdził zarząd związku. "Meczu w Warszawie chciał Leo Beenhakker. A ceny muszą być wysokie, bo stadion Legii jest mały" - wyjaśnił "Gazecie Wyborczej" rzecznik PZPN Zbigniew Koźmiński.
Ceny na mecz z Kazachstanem to autorskie dzieło sekretarza generalnego PZPN Zdzisława Kręciny, które zatwierdził zarząd związku. "Meczu w Warszawie chciał Leo Beenhakker. A ceny muszą być wysokie, bo stadion Legii jest mały" - wyjaśnił "Gazecie Wyborczej" rzecznik PZPN Zbigniew Koźmiński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|