Zawodnicy obu drużyn często przewracali się na śliskiej murawie. Po spotkaniu ostatniej kolejki eliminacji Euro 2020, wygranym przez biało-czerwonych 3:2, nie brakowało krytycznych głosów. Selekcjoner Jerzy Brzęczek uznał za cud, iż nikomu nic się nie stało.
- powiedziała Borzdyńska.
Usługodawca, którego kontrakt z PGE Narodowym już się kończy, układał murawę na warszawskiej arenie na wszystkie mecze reprezentacji od marca br., a także na majowy finał Pucharu Polski.
- zapowiedziała.
W strefie mieszanej po meczu pomocnik gospodarzy Grzegorz Krychowiak ironicznie stwierdził, że "brakowało tylko grabek i łopatki".
- wspomniała rzeczniczka PGE Narodowego.
Dodała, że po meczu z Macedonią Północną 13 października dochodziły głosy, że być może dostawca miał za mało czasu na ułożenie murawy.
- podsumowała Borzdyńska.
Biało-czerwoni już wcześniej zapewnili sobie awans na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. Słowenia w tym turnieju nie wystąpi.