Losowanie odbyło się w Bukareszcie. Trzeciego z przeciwników w grupie E Polacy poznają dopiero w marcu, po zakończeniu turniejów barażowych.

Biało-czerwoni, którzy znajdowali się w drugim koszyku, dwa mecze zagrają w Dublinie (ze zwycięzcą barażu oraz Szwecją), a jeden w Bilbao - z Hiszpanią.

"Mamy nieprzyjemnych dla nas, niewygodnych przeciwników, zwłaszcza jeżeli chodzi o reprezentacje Hiszpanii i Szwecji. Na trzeciego przeciwnika musimy czekać do marca i wtedy przekonamy się, z kim rozpoczniemy turniej. Jesteśmy na mistrzostwach i oczywiście naszym podstawowym celem jest to, żeby zagrać więcej niż trzy spotkania. Do tego będziemy dążyć i do tego się przygotowywać" - powiedział Brzęczek w rozmowie z TVP Sport.

Z pierwszego koszyka los przydzielił Polakom Hiszpanów, z którymi Brzęczek rywalizował jako piłkarz w finale igrzysk olimpijskich 1992 w Barcelonie. Gospodarze wygrali wówczas 3:1.

"Z mojego punktu widzenia to rewanż za tamten finał, bo obecny selekcjoner Hiszpanów Luis Enrique grał wówczas w ekipie Hiszpanii. Znów się spotkamy, ale tym razem już jako selekcjonerzy. Jeżeli popatrzymy na historię i statystyki meczów (z rywalami z grupy E - PAP), nie są dla nas dobre. Ale futbol jest dlatego tak piękny i ekscytujący, że wszystko może się wydarzyć. Na pewno musimy być do tych spotkań maksymalnie dobrze przygotowani i osiągnąć nasz najwyższy poziom sportowy" - zaznaczył Brzęczek.

Przyznał, że pod względem logistycznym (w Dublinie mieszka wielu Polaków) to pozytywne losowanie dla biało-czerwonych.

"Teraz będziemy wybierać ośrodek. Musimy się dobrze zastanowić, przeanalizować to wszystko. Ale myślę, że najbardziej rozsądną bazą będzie gdzieś w okolicach Dublina. Tam gramy dwa mecze, więc sądzę, że to dla nas najkorzystniejsze" - stwierdził selekcjoner.

Mistrzostwa odbędą się od 12 czerwca do 12 lipca na 12 stadionach w 12 krajach. Łącznie 24 zespoły zostaną podzielone na sześć grup. Do 1/8 finału awansują po dwa najlepsze oraz cztery z najlepszym bilansem z trzecich miejsc.