Dziennik Gazeta Prawana logo

Jan Tomaszewski: Po cholerę był ten mecz?

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jan Tomaszewski nie był zachwycony porażką polskich piłkarzy w meczu towarzyskim z Węgrami (0:1). Były bramkarz twierdzi, że wystawienie debiutantów było błędem. "Po cholerę był ten mecz? Przecież skoro Węgrzy mieli być sprawdzianem przed meczem z Belgami, to powinni zagrać piłkarze z pierwszego składu" - mówi dziennikowi.pl.

Człowiek, który zatrzymał Anglię, był sceptyczny jeszcze przed meczem. "Rozmawiałem z prezesem Michałem Listkiewiczem. Powiedział, że spotkanie z Węgrami jest generalnym sprawdzianem przed meczem z Belgami. To aż się prosiło, żeby Beenhakker wystawił Ebiego Smolarka i Jacka Krzynówka. Bo przecież to oni zagrają w Chorzowie, a nie Konrad Gołoś, czy Tomasz Zahorski" - tłumaczy w rozmowie z dziennikiem.pl.

Według Jana Tomaszewskiego, postawienie na nowych piłkarzy było poważnym błędem. "Przecież wiadomo, że debiutanci zawsze grają dla siebie, a nie dla drużyny. Chcą się pokazać, żeby załapać się do lepszych drużyn. Dlatego decyzja Beenhakkera była jednym wielkim nieporozumieniem" - twierdzi "Tomek".

"Dobrze, że trener jeszcze nie zamknął selekcji. Takie błędy popełnili Jerzy Engel i Paweł Janas przed mistrzostwami świata i dlatego przegrali. Ale my jeszcze nie awansowaliśmy do Euro. Najpierw trzeba wygrać z Belgami. Ale nie z piłkarzami, których Beenhakker wystawił przeciwko Węgrom" - przekonuje.

Tomaszewski ma więcej do zarzucenia Beenhakkerowi. "Po co odesłał z kadry Krzynówka, Smolarka czy Maćka Żurawskiego? Tłumaczył, że chce im dać odpocząć przed meczem z Belgami. A przecież wiadomo, że są potrzebni kadrze. Skoro jednak się nie nadają, to do formaliny ich" - mówi dziennikowi.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj