Słynny bułgarski piłkarz, Christo Stoiczkow nie wytrzymał, kiedy zauważył w restauracji fotoreportera, pragnącego zrobić mu zdjęcie. Legendarny zawodnik wstał od stołu, jednym susem doskoczył do fotografa i... powybijał mu wszystkie zęby. Tak oto zakończyła się prawosławna Wielkanoc Stoiczkowa, którą obchodził w Barcelonie.
Stoiczkow świętował Wielkanoc w barcelońskiej restauracji "Salamanca". Kiedy zobaczył go w niej bułgarski reporter, postanowił zrobić mu zdjęcie. Słono za nie jednak zapłacił - stracił bowiem zęby!
"Siedziałem z żoną i dzieckiem w restauracji. Zobaczyłem Stoiczkowa siedzącego wraz z małżonką niedaleko od mojego stolika. Postanowiłem zrobić mu zdjęcie. Kiedy skończyłem kolację i wychodziłem z lokalu, pobiegł za mną Stoiczkow, uderzył mnie pięścią w głowę i rzucił na ziemię. Wtedy próbował kopnąć mnie w głowę, ale zdołałem zasłonić się rękoma." - mówi Asenow, którego cytuje wp.pl.
Prawosławną Wielkanoc reporter zamiast przy stole, spędził więc w większości... w szpitalu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl