Grzegorz Lato nie jest zachwycony uchwałą o zwalczaniu korupcji w polskiej piłce przyjętą przez zjazd PZPN. "Nie jest idealna, ma swoje braki, ale jest zarazem światełkiem w tunelu, znakiem, że polska piłka wychodzi z zapaści" - tak ocenia ją król strzelców mistrzostw świata 1974 roku.
"Może wreszcie mniej będzie się mówić o korupcji i ustawianiu meczów, a więcej o samej piłce. Osobiście byłem za tym, by już od 30 czerwca tego roku nie karać degradacją za korupcję. Prokuratura już od trzech lat prowadzi postępowanie i nie mamy gwarancji, że za rok je zakończy. To nie może trwać wiecznie" - powiedział Lato.
Przyjęta przez Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie PZPN uchwała autorstwa Eugeniusza Kolatora zakłada, że kary degradacji za przewinienia popełnione przed końcem czerwca 2005 roku (wybuch afery korupcyjnej) będą mogły być orzekane przez Wydział Dyscypliny PZPN do końca czerwca 2009 roku, a później mają być stosowane tylko kary finansowe i ujemnych punktów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl