To wydaje się niewiarygodne, ale jest prawdziwe. W ogromnej Moskwie nie ma już ani jednego baru, w którym można zobaczyć finał Ligi Mistrzów pomiędzy Chelsea Londyn a Manchesterem United. Wszystkie puby są zarezerwowane. Wolne stoliki można było spotkać... tydzień temu.
Miejsca w pubach okupować będą głównie miejscowi fani, którzy nie mieli szansy nabycia tylu wejściówek na finał, ile chcieli.
Rosjanie wybierają się więc do mniejszych i większych barów, ale miejsc nie ma już nawet tam. "Ostatni wolny stolik został zarezerwowany już w ubiegłym tygodniu" - mówi Nikołaj Sedow, prowadzący jeden z najbardziej znanych moskiewskich barów sportowych.
Niektóre bary przestały przyjmować rezerwacje już miesiąc temu.
Na żywo mecz zobaczy około 40 tysięcy angielskich kibiców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|