Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłka się sypie, a Listkiewicz biega po lesie

28 lipca 2008, 11:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W takim kryzysie polska piłka jeszcze nie była. Ekstraklasa nie ruszyła w terminie, dwa kluby nie wiedzą, gdzie i w której klasie rozgrywkowej będą grać, a prezesa PZPN nie ma. Wszyscy go szukają, ale Michał Listkiewicz nie zamierza skracać urlopu. "A dlaczego? Cóż takiego się stało? Że liga ruszy tydzień później? No i co z tego?!" - mówi.

Michał Listkiewicz chodzi po lasach i ma gdzieś to, że ekstraklasa nie mogła ruszyć przez werdykt Trybunału Arbitrażowego. Wcale nie zamierza skracać urlopu, by zająć się bałaganem w polskiej piłce.

"Nie, urlopu nie skrócę. Bardzo mi tu dobrze. Zupełna głusza, wokół lasy. Zachodzę do wiosek, siadam z ludźmi przed sklepem, piwko piję. I tak myślę, że lepiej mi się z nimi rozmawia niż z niektórymi z tak zwanego establishmentu piłkarskiego" - mówi "Super Ekspressowi".

Prezes PZPN uważa, że skoro w Warszawie zostało czterech wiceprezesów, to on już nie jest potrzebny. "A poza tym, to nie wina PZPN, że trybunał podjął taką decyzję. Uważam, że powinniśmy się od niej odwołać do Sądu Najwyższego" - mówi.

W dodatku Listkiewicz zapowiada, że po powrocie do pracy zajmie się tym, co uważa za najważniejsze, czyli... Euro 2012. "To sprawa milion razy ważniejsza niż opóźnienie startu ekstraklasy" - uważa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj