Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz jaki ze Scholesa oszust

30 sierpnia 2008, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kibice oglądający wczoraj mecz Superpucharu Europy pomiędzy Zenitem Sankt Petersburg, a Manchesterem United przeżyli wczoraj małe déjà vu. W 89. minucie meczu zobaczyli bowiem, jak Paul Scholes popisuje się akcją znaną raczej z rozgrywek siatkarskiej Ligi Światowej, aniżeli piłkarskich boisk. Podobny numer rudy pomocnik Manchesteru wywinął przed laty w meczu z Polską.

Scholes widząc bezradność poczynań swoich kolegów przy stanie 2:1 dla Zenitu postanowił sam wziąć sprawy w swoje ręce... i to całkiem dosłownie. Anglik najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Wesa Browna z prawej strony boiska i ręką umieścił piłkę w siatce Wiaczesława Małafajewa.

Za swoje bezczelne zachowanie Scholes zobaczył żółtą kartkę, a że było to jego drugie przewinienie w tym meczu musiał opuścić plac gry. Jakby tego było mało angielski pomocnik nie zagra w inauguracyjnym spotkaniu Manchesteru United w Lidze Mistrzów z Villarrealem.

Dla Scholesa bramki zdobywane ręką to żadna nowość. Anglik zapisał się w pamięci polskich kibiców, kiedy to ustrzelił hat-tricka w meczu eliminacji do Euro 2000 z Polską. Wówczas jedno trafienie także zdobył pomagając sobie ręką. Niestety, wtedy usz,lo mu to na sucho.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj