Jeżeli ktoś myślał, że Artur Boruc ma problemy z alkoholem, to przedstawiamy wam Romana Pawliuczenkę, którego - jak donosi bbc.com - za 14 milionów funtów ze Spartaka Moskwa wykupił Tottenham. To, że Rosjanin potrafi pić, to normalne. Ale wierzcie nam: "Koguty" trafiły na gracza naprawdę dużego kalibru.
Pawliuczenko bez skrępowania - na łamach "The Sun" - zwierzał się ze swoich "popisów". Po jednym ze spotkań jego poprzedniej drużyny napastnik był tak wstawiony, że... gdzieś się zgubił.
"To prawda. Inni zawodnicy musieli mnie szukać" - przyznał otwarcie Pawliuczenko.
Ale, jak sam powiedział, nie była to najbardziej wstrząsająca chwila w jego pijackiej epopei. Najradośniej było na weselu. Jego weselu!
"Tak się spiłem, że prawie wypadłem przez balkon w domu weselnym. Tak samo zakończyło się świętowanie urodzin mojej córki" - powiedział Pawliuczenko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|