Wcześniej prokuratura przesłuchała już pięć z siedmiu osób, które tworzyły zespół medyczny zajmujący się Maradoną w 2020 roku przed jego śmiercią. Zeznania złożyli m.in. neurochirurg Leopoldo Luque, dwoje pielęgniarzy (kobieta i mężczyzna), którzy byli przy łóżku Maradony, a także ich przełożony i lekarz koordynujący hospitalizację domową oraz psycholog.

Reklama

Maradona zmarł 25 listopada ubiegłego roku w wieku 60 lat. Przyczyną zgonu był poważny obrzęk płuc prowadzący do zaostrzenia przewlekłej niewydolności serca i w konsekwencji zatrzymanie jego akcji. Przeprowadzona sekcja zwłok ujawniła, że cierpiał on m.in. na marskość wątroby, zaburzenia w funkcjonowaniu płuc i ostrą martwicę cewek nerkowych.

36-letnia psychiatra, specjalistka od uzależnień, została wezwana przez prokuratora San Isidro w ramach prowadzonego śledztwa w sprawie "nieumyślnego spowodowania śmierci poprzez niewłaściwe, niedostateczne i lekkomyślne zachowanie" w stosunku do pacjenta.

Obrońca Cosachov potwierdził, że jego klientka nie przyznała się do winy.

Przedstawiła swoją wersję faktów. Wyjaśniła, że jako psychiatra nie miała nic wspólnego z procedurą kliniczną u pacjenta i że zmarł on z powodu problemów kardiologicznych, w żaden sposób nie związanych z problemami psychiatrycznymi - powiedział po przesłuchaniu prawnik Vadim Mischanchuk.

Członkom zespołu medycznego Maradony, którzy są oskarżeni o to, że nie zrobili nic, aby zapobiec gwałtownego pogorszeniu się stanu zdrowia piłkarza, grozi od 8 do 25 lat więzienia.

Reklama

"Boski Diego”, jak nazywany był Maradona, poprowadził jako kapitan reprezentację Argentyny do mistrzostwa świata w 1986 roku i wicemistrzostwa cztery lata później. Grał w takich klubach, jak Argentinos Juniors, Boca Juniors, Barcelona czy Napoli. Po zakończeniu kariery pracował jako trener, m.in. był selekcjonerem drużyny Argentyny na mundialu w Niemczech w 2006 roku.

Uzależnienia gwiazdora

Nie było tajemnicą jego uzależnienie od alkoholu i narkotyków, które były przyczyną kłopotów już w trakcie kariery zawodniczej. Od dłuższego czasu miał problemy ze zdrowiem, spowodowane wyniszczającym trybem życia, nadwagą i używkami. Na początku listopada przeszedł operację mózgu po wykryciu krwiaka podtwardówkowego, choć do szpitala trafił z objawami anemii, odwodnienia i wyczerpania organizmu oraz depresji.