Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech wygrywa i goni czołówkę

9 listopada 2008, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Drużyny z czołówki tabeli w ten weekend nie zachwyciły - Legia przegrała w Bytomiu z Polonią, a Wisła i Polonia bezbramkowo zremisowały w swoich meczach. Ich potknięcia wykorzystał Lech. Drużyna Franciszka Smudy wygrała w Gdańsku z tamtejszą Lechią 3:0, dzięki czemu zbliżyła się do liderującej rozgrywkom Polonii na dwa punkty.

Lechia po raz pierwszy w ekstraklasie przegrała na własnym stadionie, a w dotychczasowych meczach rozgrywanych przy Traugutta straciła tylko jedną bramkę. W niedzielę Lech wygrał wyraźnie i zasłużenie, stwarzając niebezpieczne sytuacje nawet wówczas gdy grał w dziesiątkę. W głównych rolach wystąpili Stilić i Lewandowski.

W pierwszych 20 minutach gry Lechici całkowicie zdominowali wydarzenia na boisku, gdańszczanie niemalże nie przekraczali linii środkowej. W tym czasie umiejętności Mateusza Bąka sprawdzali Stilić, Djurdjević czy Wilk. Raz, po strzale Djurdjevicia, gdańszczan uratowała poprzeczka.

Z upływem czasu zespół Lechii zaczął konstruować akcje zaczepne i zagrażać bramce Lecha. W 23 minucie, po dośrodkowaniu Karola Piątka, piłka poszybowała ponad poprzeczką bramki poznańskiej, w 28 minucie poznaniacy pozostawili nieobstawionego Kosznika, jednak jego strzał z około 10 metrów odbił Turina.

Piłkarze trenera Smudy dopięli swego w 45 minucie. Piłkę w polu karnym otrzymał Lewandowski, obrócił się z nią i mimo asysty obrońcy z ostrego kąta pokonał Bąka.

Po przerwie wynik podwyższył Stilić. W 54. minucie Andruszczak sfaulował w polu karnym Lewandowskiego, do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Stilić, jego strzał odbił Bąk, jednak wprost na głowę egzekutora rzutu karnego. Za drugim razem Bośniak już się nie pomylił choć piłkę próbował jeszcze wybijać gdański bramkarz.

Gdańszczanie, nie zrażeni prowadzeniem rywali, próbowali swoich szans w kontrach. Po jednej z nich, zakończonej faulem Djurdjevicia na wychodzącym na czysta pozycję Kowalczyku, arbiter wyrzucił z boiska gracza z Poznania.

Lech, pomimo że grał w osłabieniu, nadal przeprowadzał groźne akcje. W 73, minucie znów dał o sobie znać duet Lewandowski - Stilić. Tym razem Lewandowski dokładnie podał w pole karne do Stilicia a ten łatwo zdobył trzecią bramkę, ustalając, jak się później okazało, wynik meczu.





Żółta kartka:Jacek Kowalczyk, Maciej Korzym (Odra) - Tomasz Hajto, Maris Smirnovs, Mariusz Magiera, Adam Danch (Górnik)
Czerwona kartka za drugą żółtą: Tomasz (91'-za drugą żółtą; Górnik)
Sędzia: Grzegorz Gilewski (Radom). Widzów 7 000.



Bramka: Robert Lewandowski (45'), Semir Stilić (54', 73')

Żółta kartka: Paweł Buzała (Lechia) Sławomir Peszko (Lech)
Czerwona kartka: Ivan Djurdjević (62-faul; Lech)
Sędzia: Artur Radziszewski (Warszawa). Widzów 10 000.


Wisła - ŁKS 0:0, Polonia Bytom - Legia 1:0, GKS Bełchatów - Cracovia 3:0, Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 0:1, Polonia Warszawa - Jagiellonia 0:0, Ruch Chorzów - Arka Gdynia 0:0.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj