Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszewski: Leo robi z kadry supermarket

17 listopada 2008, 13:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy polska ekstraklasa stała się już tak silna, że Leo Beenhakker będzie opierał grę reprezentacji na piłkarzach Legii, Lecha czy Wisły? Jan Tomaszewski ma co do tego wątpliwości. "Wygląda na to, że powołania dla ligowców mają charakter promocyjny. Mecz z Irlandią to nie czas na testy. W środę na boisko powinna wybiec jedenastka, która potem zagra w eliminacjach z Irlandią Północną" - mówi dziennikowi.pl bramkarz, który zatrzymał Anglię.

>>>Leo promuje polską ligę

Z jednej strony to dobrze, że Beenhakker wreszcie zwrócił uwagę na ligowców, ale z drugiej... "Kibice już mówią, że chodzi o promocję piłkarzy przez menedżera, a zarazem współpracownika Leo - Jana de Zeeuwa. I faktycznie wygląda na to, że są to właśnie powołania <promocyjne>" - analizuje Tomaszewski.

"Zastanówmy się, jacy piłkarze powinni grać w środę przeciwko Irlandii. Odpowiedź nasuwa się sama - powinna to być zasadniczo ta jedenastka, która w marcu zmierzy się z Irlandią Północną. Styl obu tych drużyn jest podobny, to wyspiarski futbol, który powinni poznać najlepsi reprezentanci" - dodaje w rozmowie z dziennikiem.pl były bramkarz.

Beenhakker docenił dobrą grę piłkarzy Lecha w tym sezonie. "Bez przesady. Smuda gra siedmioma czy ośmioma zawodnikami zagranicznymi. Miarą siły polskiej ligi są europejskie puchary, a w nich co? Jesteśmy słabiakami. Wisła przegrywa z najgorszą drużyną ligi angielskiej, zachwycamy się Brożkiem, a gdzie on był w meczach z Tottenhamem?" - pyta Tomaszewski. Były bramkarz uważa, że ani lechici, ani wiślacy, ani legioniści nie są godni, by grać w reprezentacji. "Bo są na nią zwyczajnie za słabi" - wyjaśnia.

A może Beenhakker szuka nowych wyjść i rozwiązań po nieudanej jesiennej końcówce eliminacji do mundialu? "Na to nie ma czasu!" - od raz odpowiada Tomaszewski. "Środowy mecz w Dublinie to niejako próba generalna. Więcej szans poważnych meczów w terminach UEFA nie będzie. A co z tego, że zimą zagramy kilka sparingów, skoro grają ligi zagraniczne i Leo będzie mógł korzystać jedynie z niektórych piłkarzy? Mecz z Irlandią Płn. w marcu jest najważniejszy, to spotkanie o być albo nie być polskiej reprezentacji w walce o mundial. Jeśli tam stracimy nawet dwa punkty, to będzie koniec. Dlatego na środową Irlandię, która gra w podobny sposób, powinna wyjść już pierwsza gala" - kończy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj