34-letni napastnik zajął drugie miejsce w plebiscycie magazynu "France Football". W głosowaniu dziennikarzy sportowych wyprzedził go tylko Argentyńczyk Lionel Messi. Prezes Bayernu Herbert Hainer i tak jest dumny z Polaka.
- stwierdził.
Były reprezentant Norwegii Jan Aage Fjoertoft podszedł do rozstrzygnięcia na poniedziałkowej gali z ironią.
- napisał na Twitterze.
Z sarkazmem zareagowali także dziennikarze gazety "Sport Bild". "A dlaczego nie Pele? On kiedyś też był dobry..." - ironizowali.
Z kolei były reprezentant Anglii Gary Lineker, który nigdy nie krył, że ogromnie ceni talent Messiego, przyznał jednocześnie, że Polakowi ta nagroda również się należy.
"Sądzę, że Złota Piłka 2020 powinna zostać z opóźnieniem przyznana Lewandowskiemu. Zasłużył na to, żeby ją zdobyć, żeby mieć ją u siebie" - stwierdził.
Ze zdaniem 61-letniego Anglika zgodził się sam Messi.
"Każdy wie, że w zeszłym roku to ty byłeś zwycięzcą. +France Football+ powinien ci przyznać tę nagrodę za 2020 rok" - powiedział Argentyńczyk.
"Messi się zgadza i ma rację. Dajcie tę nagrodę Lewandowskiemu. To jest proste i słuszne" - skomentował Lineker.
Tylko dwóch Polaków było wcześniej w czołowej trójce tego prestiżowego plebiscytu - w 1974 roku trzecie miejsce zajął Kazimierz Deyna, a w 1982 roku również na trzeciej pozycji uplasował się Zbigniew Boniek.(PAP)
mm/ krys/