Śledztwo w sprawie korupcji w polskiej piłce trwa nadal. Nikt kto był w nią zamieszany nie może spać spokojnie. W czwartek przed wrocławskim sądem okręgowym zeznawał będzie Henryk Klocek. Szef pomorskiego futbolu i członek nowego zarządu PZPN opowie, co wie na temat ustawiania meczów przez Arkę Gdynia. Czy jego zeznania kogoś pogrążą? Sam Klocek być może niedługo znów będzie musiał udać się do stolicy Dolnego Śląska. Tym razem jednak w charakterze podejrzanego.
Czy "Książę północy" - jak w środowisku nazywany jest Klocek - będzie kolejnym zatrzymanym w aferze korupcyjnej? Niewykluczone. Nazwisko tego działacza przewija się w procesie Arki Gdynia podejrzanej o kupienie 41 spotkań w latach 2003-2006.
Klocek podobno miał pomagać gdynianom w załatwianiu dojść do arbitrów sędziujących mecze Arki. Oczywiście za pieniądze. Klocek wszystkiemu zaprzecza. Zarzeka się, że jest
"czysty" i z korupcją nie ma nic wspólnego.
Jednak na razie Klocek we Wrocławiu stawi się jako świadek. W czwartek członek nowego zarządu PZPN opowie, co wie na temat ustawiania meczów przez Arkę Gdynia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|