Drugiego takiego pechowca ze świecą szukać! Jakub Błaszczykowski w ostatnich trzech tygodniach aż trzy razy łamał sobie nos. Najpierw w ligowych meczach z Herthą i KSC, a ostatnio w spotkaniu Polska - Irlandia.
Przykra kontuzja oznacza, że polski pomocnik znów będzie musiał grać w czarnej masce ochronnej, która sprawia, że na boisku bardziej niż piłkarza przypomina władcę ciemnej strony mocy z
kultowych "Gwiezdnych Wojen", Dartha Vadera.
Wątpliwe walory estetyczne to jednak nic w porównaniu z ograniczoną widocznością. "W poprzednim meczu z Karlsruhe mogłem dwukrotnie stworzyć kolegom okazje do zdobycia goli, ale z
powodu ograniczonego pola widzenia moje podania były niecelne" - skarży się "Super Expressowi" Błaszczykowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|