W związku z urazem nie trenował w trakcie zimowych przygotowań. – dodał były gracz Borussii Dortmund.
Jego LKS jest liderem trzeciej grupy trzeciej ligi.
– zaznaczył.
Zimą do ekipy LKS dołączył doświadczony obrońca Adam Danch, w przeszłości zawodnik Górnika Zabrze i Arki Gdynia.
– ocenił 36-letni Piszczek, który przed tym sezonem po 14 latach gry w niemieckiej Bundeslidze wrócił do LKS, gdzie zaczynał piłkarską karierę.
Od kilku lat wspiera ten klub także radą i finansowo. W Goczałkowicach-Zdroju działa też prowadzona przez piłkarza i jego współpracowników akademia Borussii Dortmund dla najmłodszych.
– wyjaśnił.
Podkreślił, że on w wieku 13 lat – jak obecni „akademicy” – nie marzył nawet, że zagra kiedyś w takim klubie jak Borussia.
– powiedział Piszczek.
W lutym rozpoczął naukę trenerskiego fachu na kursie UEFA B+A dla byłych profesjonalnych piłkarzy w Szkole Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej.
– zaznaczył.
Piszczek był wymieniany jako członek sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski, gdyby selekcjonerem w styczniu został wybrany Adam Nawałka. Ostatecznie tę funkcję objął Czesław Michniewicz.
– wyjaśnił.
Obrońca wziął w poniedziałek udział w odsłonięciu w Gliwicach swojej – naturalnej wielkości – podobizny, zbudowanej z 70 tysięcy klocków LEGO i prezentowanej podczas trwającej w jednym z centrów handlowych wystawy.
Piszczek w niemieckiej ekstraklasie rozegrał 332 mecze. Występował w Bundeslidze od 2007 roku – w Hercie Berlin i Borussii Dortmund, z którą m.in. dwukrotnie został mistrzem Niemiec, dwa razy zdobył krajowy puchar, raz Superpuchar oraz dotarł do finału Ligi Mistrzów.
W europejskich pucharach - Lidze Mistrzów i Europy - jego licznik zatrzymał się na 91 występach. Zanim wyjechał do Niemiec urodzony w Czechowicach-Dziedzicach piłkarz reprezentował barwy Zagłębia Lubin, a przygodę z futbolem zaczął w LKS Goczałkowice-Zdrój.
66-krotnie zagrał w reprezentacji Polski, m.in. był w kadrze na trzy mistrzostwa Europy (2008-2016) i mundial w Rosji w 2018 roku. Strzelił trzy bramki.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
