Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc dostał zakaz picia alkoholu

8 grudnia 2008, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trener Celtiku Gordon Strachan walnął pięścią w stół i krzyknął: dosyć! Szef Boruca nie chce już słyszeć o wybrykach swoich podopiecznych. "Koniec z wypadami na piwko!" - zarządził menedżer. Czy posłucha go nasz bramkarz Artur Boruc?

>>>Boruc musi spojrzeć w lustro i powiedzieć: zawaliłem!

O tym, że Glasgow nie jest wcale bezpieczne, przekonało się kilku piłkarzy Celtiku. Neil Lennon, Aiden McGeedy i Scott Brown musieli nie raz uciekać z barów. Bójki kończyły się dla nich też bolesnymi urazami, a na to ich menedżer nie mógł sobie pozwolić.

Strachan zebrał swoich piłkarzy i oznajmił, że koniec z wieczornym piwkowaniem. "Jest to zbyt niebezpieczne" - tłumaczył. "Boss chce, aby piłkarze The Bhoys trzymali się z dala od wszelkich kłopotów. To naturalne - po prostu boi się o ich zdrowie. Jeśli ktoś złamie zakaz zapłaci bardzo wysoką karę finansową" - mówi informator z Glasgow.

Paradoksalnie może to być dobra wiadomość dla Artura Boruca. Im mniej afer z jego udziałem, tym dla niego lepiej...

>>>Brytyjskie media pastwią się nad Borucem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj